Magia komentarzy

Kategoria: Gderanie Taty Opublikowano: sobota, 16 czerwiec 2018 RadosnyTata Drukuj E-mail

„Kiedy czytam twoje komentarze, to widzę, że nie szanujesz ludzi. Gardzisz nimi, są często dla ciebie popychadłami, workami treningowymi. A kim ty jesteś, co osiągnąłeś, że pozwalasz sobie na obrażanie innych!!” Tak zaczyna się bardzo długi Email, jaki otrzymałem od pewnej damy. Muszę przyznać, że zszokowany nie byłem, ale zaskoczony, mimo wszystko, jestem.

Nie dlatego, że ktoś postanowił zwrócić mi uwagę, na moje wpisy tutaj i ówdzie zamieszczane, często w ferworze walki na komentarze. Nie dlatego, że ktoś napisał do mnie bardzo ostro, bez pardonu i dobrze, że nie wspomniał mi mojej matki. Nie dlatego, że mnie to jakoś dotknęło, poruszyło i spowodowało, że na kolanach zmierzam przed cudowny obraz. Zaskoczyło mnie to, że owa Dama, skopiowała mój styl, moje słowa, moje metody i w taki sposób, zapragnęła zaistnieć w moim życiu.

Odpowiadam na forum: Ma Pani rację. Jestem cholernie ciężkim typem w użyciu, nie szukam szerokich znajomości, nie potrzebuję całej rzeszy przyjaciół i zapewne nikt mi szklanki wody nie poda na łożu śmierci. Żaden dramat. Pewnie dlatego, że jak już będę faktycznie miał wszystkiego dość, to zakończę żywot w taki sam sposób, w jaki często coś robię. W swoim świecie i z dala od kogokolwiek. 

Najczęściej na moim celowniku są osoby, które koniecznie chcą układać swój świat drugiej osobie. Swoje kafelki, swoje roślinki w akwarium, identyczne firanki… Szukając inspiracji, w takim miejscu jak FB, należy się liczyć z tym, że komuś może coś nie odpowiadać, ale do cholery, czy od razu należy komuś napisać, że ma syf, bo nie ma tak, jak inna osoba to widzi?

Swoją drogą, jakie to musi być dziwne, pytać o zdanie osoby, których się nie zna, nie wiemy jakie mają kwalifikacje, czy potrafią czymś zaskoczyć, czy coś potrafią ciekawego przekazać.

Zadziwia mnie (nie wiem, czy celowa) bezradność ludzi w wykończeniu swojego mieszkania, domu, ogrodu, doboru dodatków, doboru kwiatów… Zawsze uważałem, że skoro buduję swój dom, to ma być taki, jak ja zechcę, a jak się komuś nie spodoba, to nie jest mój problem, a tutaj? No proszę. Oczywiście, można napisać komuś, że projekt nie odpowiada, styl nie taki, a kolorystyka nie z mojej bajki. Po co dodawać, że coś jest paskudne?  

Szczególnie rozśmiesza mnie licytacja na to, jak mają wyglądać pokoje dla dzieci. Rozśmiesza najbardziej dlatego, iż okazuje się, że najbardziej zainteresowany ma najmniej do powiedzenia. Król nie ma żadnego wpływu na to, jak ma wyglądać jego królestwo. Nie wypada jednak, aby mamuśka jedna z drugą, nie pokazała się, że ją stać i ładuje do pokoju dodatki, meble, dywany, których dziecko często nie chce. Nie potrafiłbym wstawić dziecku cokolwiek, czego by ono nie zaakceptowało. Owszem, należy się przygotować na wiele wariantów, na wiele możliwości, kolorów, doboru materiałów. Można podyskutować, próbować przekonać, ale ignorować? Dla mnie nie do pojęcia.

Takich tematów, w jakich lubię stawać po drugiej stronie, jest znacznie więcej. Nie jestem człowiekiem pozbawionym empatii, nie należę do osób, którym obojętne jest cierpienie dzieci, osób chorych, czy inne przykre sprawy.

 

Czy warto? Czy warto napisać dosadnie, że ktoś nie ma prawa i czasami racji? Można, uważam, że nawet trzeba. Osoby, które mnie znają, wiedzą, że jestem zwolennikiem zakasania rękawów, a nie życia na cudzy koszt. Z trudem potrafię zachować spokój, jak czytam dyskusje kobiet o tym, jak swojego ex dobić alimentami. Dlaczego? Nie jestem przeciwnikiem rozsądnie zasądzanych alimentów. Uważam, że obowiązek wsparcia swojego dziecka, należy do obojga rodziców. Jak czytam jednak, że można wyrywać coraz to większe pieniądze i siedzieć w domu, na cudzy koszt, to jak to przemilczeć?  Nie da się. Cieszę się, że tak wielu tych ludzi, nigdy nie stanie na mojej drodze. Nie lubię marnować czasu na nic nieznaczące znajomości. Jeżeli ktoś myśli podobnie o mnie? Nie mam o to żalu.

Nie musimy przecież wszyscy ze wszystkimi uczestniczyć w swoim życiu.

Co mogę Pani poradzić? Może tylko tyle, że jeżeli już zwracać komuś uwagę, to nie popełniać tych samych „zbrodni” językowych.  

Odsłony: 658

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy Odśwież