Ratunku! Pomocy! czyli intrernetowe grupy wsparcia ...

Kategoria: Gderanie Taty Opublikowano: niedziela, 10 grudzień 2017 RadosnyTata Drukuj E-mail

Czy da się? Da się. Spojrzeć na świat okiem kobiety, żony, kochanki, mamy. W takiej kolejności. Wszak najlepszymi kochankami mężów powinny być żony. Zarówno przed jak i po ślubie. Złośliwi mówią że po ślubie wszystko się zmienia tylko nie opakowanie, ja tak nie mówię. Zwyczajnie, po ślubie wszystko można legalnie.

Od zarania dziejów, od pierwszego człowieka na ziemi. Niech będzie że to Adam, próbował on zrozumieć swoją partnerkę Ewę. Jak to wszystko wychodziło to mniej więcej, relacja znajduje się na pierwszych stronach Biblii, mimo to można uznać że przeżyli oni zgodnie ileś set lat.

W ostatnich dniach postanowiłem zmierzyć się z kobiecą stroną FB. Dlaczego tak? Ano zrozumieć kobietę – bezcenne. Za zgodą, chociaż nie bez oporów mojej szlachetnej małżonki zagnieździłem się na jej profilu obserwując dyskusję, jej przebieg i koniecznie chciałem dowiedzieć się czy nasze delikatne Panie w taki sam sposób jak my, szorstkowłosy panowie, dyskutują o tym jak trzymać grabie i jak dogodzić babie. Czy w swoich wymianach zdań dochodzą aż do meritum problemu, czy też załatwiają sprawunki po łebkach. O tak, chciałem sobie poużywać. Chciałem się dowiedzieć czy są dogłębnie analizowane sprawy, które dla mężczyzn mają ogromne znaczenie, czy też są one bagatelizowane. 

Miałem przekonanie graniczące z pewnością że nr. JEDEN dla kobiet to ich oczka w głowie, czyli…. HA, wcale nie mężowie, ale właśnie dzieci.

To się nawet pokrywa z moimi zainteresowaniami. Sprawy dzieci, rozwiązywanie ich problemów, rozwiązywanie swoich problemów w relacji z naszymi Skarbami… Każdy rodzic chcący być rodzicem, poczyta sobie to i owo, tylko że nie koniecznie będzie chciał wprowadzać cokolwiek w swoje życie. Ot tak, dla fantazji. Tudzież z przekory.

   A jednak, różnica w spojrzeniu na wychowanie,  

metody wychowania, metody żywienia….

 

Jest ogromna. Wśród Pań czasami piekli się bardziej niż...

Takie grupy jak „Pytania do mam” – celowo nie podaję linka, pokazują jak dzisiaj jesteśmy zwariowani na tym co kiedyś nazywało się wychowaniem dziecka, a dzisiaj?

Dzieci dzisiaj w większości są wychowywane w otoczeniu rzeczy luksusowych ( oczywiście głównie na fb i na zdjęciach), ale każda matka dodaje że przede wszystkim uczy wrażliwości na drugiego człowieka. Chęć posiadania czegoś lepszego, czegoś więcej, czegoś wyjątkowego w dzisiejszym świecie jest przeogromna, a więc jak możliwe jest pogodzenie tych dwóch światów? Wielkiego Filantropa z Egoistycznie wychowany Tojestmoje?

Odpowiem, nie jest to możliwe do pogodzenia, bo aby chcieć się czymś dzielić, musimy chcieć nauczyć swoje dzieci do tego, że rzeczy materialne nie są najważniejsze. Tutaj nasze pociechy najczęściej robią coraz większe oczy. No bo jak, najpierw mama daje tableta, smartfona, podkreśla jak bardzo nie ma dawać innym dzieciom aby nie popsuły, aby nie zgubić, aby…, aby…, a TUTAJ nagle rzeczy materialne nie są najważniejsze?

Tematów takich dyskusji internetowych jest więcej, multum grup dyskusyjnych nie tylko podpowie drugiej mamie, tacie nie tylko jak ma ubrać, jak ma nakarmić, jaki wózek, jakie nosidełko, jaki fotelik, dlaczego marchewkę należy trzeć w poprzek a nie z góry na dół, a ostatnio coraz bardziej mnie zaskakuje szukanie pomocy w postaci, jak nazwać swoje dziecko.  Czy Jessica jest bardziej właściwe niż Dżesika? A Braian będzie bardziej ekstra od polskiego, pospolitego Brajana?

Moja żona i matka moich dzieci jest w tym wszystkim WIELKA. Nie tylko nie ulega wszelkiej  modzie udawania się po porady o wszystko w takich sprawach jak pryszcze na nosie „do FB”, ale realizuje się jako matka, która podejmuje decyzje samodzielnie.

No cóż, chwała wszystkim naszym matkom dla których to cały czas dzieci są najważniejsze.

Ps. Linków nie podaje, każdy sobie odnajdzie to o czym napisałem.

Odsłony: 724

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy Odśwież