Flaczki, z dodatkami

Kategoria: Tata Gotuje

Flaki z dodatkami.

Nie byłbym sobą, gdybym nie wymyślał tego i owego i nie dokładał od siebie do cenionych potraw.

Dzisiaj?

Flaki wołowe:

  • z dodatkiem żeberek wieprzowych;
  • z dodatkiem papryki czerwonej;
  • z dodatkiem cebuli czerwonej;
  • z dodatkiem cebuli białej;
  • z dodatkiem marchwi, pietruszki, pory, selery (moich nie zastąpionych składników, jeżeli w przygotowaniu jest zupa);
  • z dodatkiem ziemniaków;
  • z dodatkiem przypraw (liście, pieprz cały, ziele całe, bazylia, oregano, majeranek, papryka ostra, papryka chili)

 

      

 

Na początku do garnka z wodą (nigdy nie patrzę ile wlewam, coś jak ta babcia, podająca wnuczce przepis na wspaniałego sernika) dodałem mięso. Wymyte mięso. Flaki przepłukane, żeberka pokrojone. Dodałem pierwszą partię przypraw (zwróciliście uwagę, że nie ma soli, oraz przyprawy do flaków?).

W między czasie przygotowałem warzywa do dodania. Część warzyw została starta a część pokrojona w kosteczkę. Jedyne warzywa niestarte, to ziemniaki.

Nie pamiętam, abym jadał flaczki z ziemniaczkami, ale jakoś mnie naszła ochota dodać coś, czego nie spotykałem wcześniej.

Po około godzinie gotowania dodałem przygotowane składniki (wymienione powyżej).

Odczekałem kolejne 20-30 minut, dodałem kolejną partię przypraw, sprawdzając aromat moich flaków.

Czekałem, czekałem, aromat się rozchodził po ścianach jak mąż wracający po libacji do domu…

Po kolejnej godzinie, postanowiłem dokonać ostatecznej oceny zasmakowania mojej potrawy…

Wyszło smacznie. Zaznaczam, indywidualnie – smacznie.

Jak ktoś chce? Niech próbuje.

Pozdrawiam.  

Odsłony: 181

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy Odśwież